Dodatkowa opłata za rejestrację aktu nabycia spadku wyniesie 5 zł i ma wystarczyć na utrzymanie rejestru spadkowego. Opłatę w wysokości 5 zł przewiduje projekt rozporządzenia ministra sprawiedliwości, które ma wejść w życie 8 września. Od tego dnia do rejestru spadkowego prowadzonego przez Krajową Radę Notarialną (KRN) będą trafiać nie tylko wydawane przez notariuszy akty poświadczeniach dziedziczenia (do tej pory był to rejestr aktów poświadczenia dziedziczenia), ale także sądowe postanowienia o stwierdzeniu nabycia spadku oraz europejskie poświadczenia spadkowe. Rejestracja ma wyeliminować wydawanie dwóch czy więcej dokumentów dotyczących tego samego spadku, co się zdarzało. Opłata za rejestrację pobierana będzie od wnioskodawcy przez notariusza lub sąd i przekazywana na rachunek KRN. Ministerstwo Sprawiedliwości szacuje, że wystarczy ona na prowadzenie rejestru. Obecnie koszt ten ponosi samorząd notarialny. Według MS co roku sporządza się ponad 200 tys. takich dokumentów – w sądach zapada ok. 150 tys. postanowień rocznie, a notariusze w 2015 r. wydali 84 tys. poświadczeń. Gwarantuje to korporacji dochody przekraczające 1 mln zł rocznie. – Nie wiem, czy taka opłata wystarczy na utrzymanie rejestru, ale jest on notariatowi bardzo potrzebny. Umożliwi mu w przyszłości świadczenie dodatkowych usługi – mówi Tomasz Kot, notariusz z Krakowa. Opłata notarialna za sporządzenie poświadczenia nie może przekroczyć 50 zł (tak też jest w sądzie), ale notariusze pobierają dodatkowe, np. za przyjęcie oświadczenia o przyjęciu lub odrzuceniu spadku. W sumie więc koszt może być o 100 czy 200 zł wyższy. Rejenci jednak udzielają też porady.