Jeśli częściowo ubezwłasnowolniony może zawrzeć małżeństwo, to jednak nie może samodzielnie wystąpić z pozwem rozwodowym. Natomiast w procesie, w którym byłaby pozwany, musi być reprezentowany przez kuratora - taką uchwałę podjął Sąd Najwyższy. Częściowo ubezwłasnowolniona Hanna P. wystąpiła do sądu przeciw Zenonowi P. o rozwód i zasądzenie alimentów. Sąd I instancji odrzucił pozew Hanny P. i nawet nie próbował wezwać jej kuratora dla reprezentacji interesów powódki, co było sprzeczne z prawem. Dlatego odwołała się ona do sądu II instancji. Sąd Apelacyjny w Białymstoku, do którego sprawa trafiła powziął poważne wątpliwości prawne, czy małżonek częściowo ubezwłasnowolniony posiada zdolność procesową w procesie o rozwód? Do sprawy przyłączył się Rzecznik Praw Obywatelskich. Sąd Najwyższy w uchwale z 21 grudnia 2017 r. (sygn. akt: III CZP 66/17), nie przychylił się do stanowiska Rzecznika i uchwalił, że osoba taka nie ma zdolności procesowej w procesie o rozwód, czyli nie może samodzielnie wystąpić z pozwem rozwodowym, a w procesie, w którym byłaby stroną pozwaną, musi być reprezentowana przez kuratora. Sędzia Paweł Grzegorczyk uzasadniał uchwałę powołując się na art. 12 Kodeksu rodzinnego i opiekuńczego, według którego osoba dotknięta chorobą psychiczną albo niedorozwojem umysłowym (niepełnosprawnością intelektualną) nie może samodzielnie zawrzeć małżeństwa. Zawarcie związku w takiej sytuacji wymaga zezwolenia sądu. Ponadto - zdaniem SN - przyjęcie, że osoba częściowo ubezwłasnowolniona ma zdolność procesową we wszystkich sprawach wynikających z tej czynności prawnej, jaką jest zawarcie małżeństwa, oznaczałoby uznanie zdolności do czynności procesowych – wbrew intencjom ustawodawcy odzwierciedlonym w art. 65 § 2 kpc – nie tylko w sprawach o rozwód, ale i związanych z alimentami, władzą rodzicielską czy kontaktami z dziećmi pochodzącymi z tego małżeństwa. - Gdyby przyjąć, że ubezwłasnowolniona może wystąpić o rozwód to byłoby to sprzeczne z wykładnią historyczną – czyli wynikającą z przebiegu procesu legislacyjnego oraz nie przeniesienia do Kodeksu postępowania cywilnego z 1964 r. normy z dawnego Kodeksu z 1930 r., w którym istniał przepis art. 417, statuujący zdolność procesową małżonka częściowo ubezwłasnowolnionego w sprawie o rozwód - powiedział sędzia sprawozdawca. Argumentem a contrario jest także, zdaniem SN, treść obecnego art. 4531 kpc, który jasno wprowadza zdolność osób o ograniczonej zdolności do czynności prawnych w konkretnej kategorii spraw. Sędzia Grzegorczyk powiedział, że kwestia jest ważna dla praw i wolności obywatelskich. Jednak konieczna jest weryfikacja obecnych przepisów pod kątem standardów międzynarodowych, obowiązujących Polskę, w tym zwłaszcza konwencji ONZ o o prawach osób z niepełnosprawnościami. Zaniechanie przez rząd pracy nad zmianą przepisów dotyczących ubezwłasnowolnienia powoduje, że ciężar zapewnienia zgodności z przepisami tej konwencji spoczywa na sądach. W tej konkretnej sytuacji Sąd Okręgowy w Białymstoku przed odrzuceniem pozwu jako wniesionego przez osobę nieuprawnioną powinien wystąpić do kuratora z żądaniem potwierdzenia czynności osoby częściowo ubezwłasnowolnionej. W razie bierności kuratora czy działania wbrew interesom podopiecznego – sąd powinien zwrócić się do sądu opiekuńczego z wnioskiem o wydanie kuratorowi wskazówek, poleceń (w trybie art. 165 Kodeksu rodzinnego i opiekuńczego), a nawet wnieść o zmianę osoby kuratora.