Biuro podróży zapłaci za zmarnowany urlop bo zakwaterowało turystów w brudnych pokojach i hotelu o standardzie innym niż obiecywano podczas zawierania umowy. Państwo G. wykupili w biurze podróży 15 dniową wycieczkę "Dookoła Grecji" podzieloną na część objazdową i pobytową. Ta ostatnia, 7 dniowa część obejmowała pobyt w hotelu określonym jako kategoria lokalna B, w pokoju o standardzie ekonomy z opcją pełnego wyżywienia. W katalogu, biuro podróży oznaczyło hotel czteroma tzw. słoneczkami. Tak opisywało hotele mające profesjonalną obsługę i wiele udogodnień, posiadające jeden lub kilka basenów, klimatyzację i wygodne pokoje, często przy lub blisko plaży. Pokoje typu economy opisano jako klimatyzowane, zlokalizowane na 1 lub 2 piętrze w budynku w spokojnej części obiektu, o nieco mniejszym metrażu niż pokoje standardowe i ze skromniejszym wyposażeniem np. bez telefonu i suszarki do włosów. Na miejscu okazało się, że zakwaterowano ich w budynku najdalej oddalonym w całym kompleksie, w pokoju na II piętrze, nad kwaterami pracowników fizycznych hotelu, obok ruchliwej ulicy, w sąsiedztwie składowiska różnych śmieci. W samym pokoju brudna była podłoga, kaloryfery pokryte były popękaną emalią, zarośnięte kurzem i pajęczynami. Zagrzybiona i popękana była też glazura i armatura w łazience, uszkodzony brodzik natrysku powodował wyciek wody do pokoju podczas kąpieli. Interwencje u rezydentki biura celem zmiany zakwaterowania okazały się bezskuteczne. Po powrocie do kraju, państwo G. złożyli reklamację w biurze podróży (podobną złożyli inni uczestnicy wycieczki). Biuro podróży nie uznało reklamacji. Twierdziło, że standard hotelu był w pełni zgodny z postanowieniem zawartymi w umowie i ofertą katalogową. Został skonkretyzowany, jako obiekt kategorii B. Cztery słoneczka nie oznaczają natomiast oficjalnej kategoryzacji hotelu, lecz są wewnętrznym oznaczeniem biura na potrzeby własnego katalogu o czym informuje opis katalogu i postanowienia umowy. Drobne uszkodzenia, naloty czy przebarwienia nie wynikają z uchybień w zakresie czystości, stanowią jedynie o stałej eksplantacji budynku przez turystów. Sąd Rejonowy dla Łodzi Śródmieście uznał, że biuro nienależycie wykonało umowę o świadczenie usług turystycznych. Oczekiwania turystów co do wysokiego standardu i odpowiednich warunków higienicznych hotelu zostały w sposób klarowny i kategoryczny zakomunikowany agentowi podczas zawierania umowy. Tymczasem standard zakwaterowania w hotelu odbiegał nie tylko od ich oczekiwań ale i informacji przekazanych klientom w katalogu, zgodnie, z którymi pokoje ekonomiczne miały być wygodne i czyste jako część kompleksu hotelowego o dobrym standardzie. Nie wyjaśniono przy tym, co dokładnie oznacza lokalna kategoria B, do której zaliczano ten hotel. Wykonane przez turystów fotografie pokoju oraz otoczenia hotelu wyraźnie wskazywały na ewidentne braki w zakresie czystości i higieny. Przedmiotowy hotel nie odpowiadał standardom klasy hotelu o jakim byli zapewniani podczas zawierania umowy. Biuro podróży ma zapłacić małżonkom 2 022 zł zadośćuczynienia za zmarnowany urlop. Wyrok utrzymał w mocy Sąd Okręgowy w Łodzi (sygn. akt: II Ca 233/16).