Komornik, biegły sądowy i Skarb Państwa muszą solidarnie zapłacić odszkodowanie za nieruchomość zlicytowaną poniżej wartości - zdecydował Sąd Apelacyjny w Białymstoku. Utrzymał wyrok sądu I instancji, który właścicielce działki przyznał 180 tys. zł plus odsetki. Proces cywilny dotyczył licytacji nieruchomości we wsi Rozogi k. Szczytna (Warmińsko-Mazurskie). W połowie 2015 r. Sąd Okręgowy w Suwałkach zasądził właścicielce zlicytowanej działki odszkodowanie w wysokości 180 tys. zł oraz odsetki od tej kwoty. Odszkodowanie mają solidarnie zapłacić: komornik, biegły, który wartość działki oszacował, oraz Skarb Państwa - Sąd Okręgowy w Olsztynie. Suwalski sąd uznał, że kobiecie należy się odszkodowanie w wysokości ustalonej przez sąd jako szkodę materialną w procesie karnym, w którym komornik i biegły sądowy zostali prawomocnie skazani za niedopełnienie obowiązków służbowych i poświadczenie nieprawdy w dokumentach. Chodziło o rażące zaniżenie faktycznej wartości działki w postępowaniu egzekucyjnym. Nieruchomość została bowiem wyceniona (i za taką kwotę sprzedana) na blisko 50 tys. zł, przy założeniu, że jest to niezabudowana działka rolna, gdy w rzeczywistości stoją tam m.in. dom i zabudowania gospodarcze. Zdaniem właścicieli (mąż powódki w tej sprawie zmarł w 2011 r.) było to w sumie warte ok. 1 mln zł. Wyrok o odszkodowanie zaskarżył komornik; chciał oddalenia powództwa, ewentualnie uchylenia wyroku skazującego i zwrotu sprawy do rozpoznania sądowi pierwszej instancji. Postępowanie w II instancji rozpoczęło się w listopadzie ub. roku; przez wiele miesięcy było zawieszone, bo sąd apelacyjny czekał na dodatkową opinię biegłego z zakresu szacowania wartości nieruchomości. Ostatecznie Sąd II instancji oddalił apelacje i wyrok utrzymał w mocy.