Liczba spraw w ostatnich latach stoi w miejscu. Rośnie za to wyraźnie wysokość odszkodowań i zadośćuczynień zasądzanych przez sądy na rzecz poszkodowanych pacjentów. Przykładem może być orzeczenie Sądu Apelacyjnego w Warszawie, który przyznał niedawno niepełnosprawnemu dziecku, które w wyniku błędów medycznych nie chodzi, nie siedzi samodzielnie, nie odwraca się na boki, nie mówi, a także jest karmione sondą kwotę 1,2 miliona zł z tytułu zadośćuczynienia i odszkodowania, a także rentę oraz 400 tys. zł dla matki i 300 tys. zł dla ojca dziecka. Z oficjalnych danych Instytutu Wymiaru Sprawiedliwości wynika, że w ubiegłym roku sądy zasądziły łącznie ponad 18 mln zł odszkodowań i zadośćuczynień za błędy w sztuce lekarskiej. Tak wysokich kwot do tej pory nie było. W 2014 r. zasądzono ok. 13 mln zł, a wcześniej najwyższą roczną kwotą było 16 mln zł. Były minister zdrowia Marek Balicki przyznaje, że zauważalna jest zmiana klimatu w sądownictwie w sprawie błędów medycznych. Jego zdaniem to w dużej części efekt nagłaśniania podobnych spraw oraz odejścia od fikcyjnej zasady z poprzedniego ustroju, że odszkodowanie nie powinno być formą zarobku za krzywdę.