541 tys. zł dodatkowego zadośćuczynienia otrzyma górnik, który w październiku 2014 r. został ciężko poparzony w kopalni Mysłowice-Wesoła - orzekł 30 marca 2017 r. Sąd Apelacyjny w Katowicach. Razem z wcześniej przyznaną kwotą poszkodowany otrzyma ok. 800 tys. zł. Sąd I instancji przyznał poszkodowanemu milion zł, sąd odwoławczy obniżył więc łączną kwotę zadośćuczynienia o 200 tys. zł W wyniku zapalenia metanu w mysłowickiej kopalni 5 górników zmarło, a ok. 30 zostało poszkodowanych. Górnik, który wytoczył proces KHW, do którego należy kopalnia, był jednym z najciężej rannych - miał oparzone 80 proc. powierzchni ciała oraz drogi oddechowe. Przeszedł ponad 20 operacji i długotrwałą rehabilitację. Górnik pozwał Katowicki Holding Węglowy (KHW), domagając się pierwotnie 800 tys. zł, a później miliona złotych. Tyle zasądził Sąd Okręgowy w Katowicach. Od wyroku odwołał się KHW, uznając, że to kwota rażąco wysoka. Sędzia Jolanta Pietrzak zaznaczyła, że wypadek wywarł trwałe i dotkliwe piętno na życiu poszkodowanego. Przypomniała, że poszkodowany doznał wielu cierpień, jest trwale niezdolny do pracy, został oszpecony, nie ma szans na odzyskanie pełnej sprawności i jest uzależniony od pomocy żony. Nie kwestionując ustaleń sądu okręgowego, sąd apelacyjny nie do końca podzielił jednak jego ocenę prawną i postanowił zmienić kwotę zadośćuczynienia - uznał że 800 tys. zł jest adekwatne do cierpień fizycznych i psychicznych górnika. Sąd wziął pod uwagę wypłacone już wcześniej poszkodowanemu odszkodowanie i zadośćuczynienie, a także kwoty zadośćuczynień przyznanych innym poszkodowanym w tym samym wypadku.