Kwoty 2 milionów złotych odszkodowania żąda od Skarbu Państwa była właścicielka gospodarstwa we wsi Podlejki w gminie Gietrzwałd (warmińsko-mazurskie). Mieszkająca obecnie w Niemczech powódka wyjechała z Polski w latach 70. XX wieku. Przed Sądem Okręgowym w Olsztynie kończy się postępowanie dotyczące żądania odszkodowania za pozostawioną przed laty nieruchomość. 22 listopada 2016 r. sąd zlecił biegłemu uzupełniającą wycenę gruntów pozostawionych we wsi Podlejki przez państwa Tyzaków, którzy w 1978 roku wyemigrowali do Niemiec. Na tej podstawie będą mogli oni otrzymać odszkodowanie. Sąd chce, by biegły oszacował teraz wartość nieruchomości w dwóch wariantach, ponieważ strony sporu różnie oceniają stan zabudowań pozostawionych przez Tyzaków przed ich wyjazdem do RFN. Prokuratoria Generalna Skarbu Państwa uważa, że stan nieruchomości był zły, natomiast powódka ocenia, że pozostawiła gospodarstwo w dobrym stanie Powódka wraz z mężem oraz dziećmi zamieszkiwali we wsi Podlejki. Gospodarstwo leżało tuż przy głównej szosie do Olsztyna i obejmowało 48 ha, w tym domy i budynki gospodarcze, pola z ziemią III klasy oraz las. Rodzina przed wyjazdem notarialnie sprzedała dom oraz murowany chlew, resztę zostawiając. Powódka wraz z rodziną wyjechała do Niemiec 15 maja 1978 r., a już dzień później naczelnik gminy Gietrzwałd wydał decyzję o przejęciu ich majątku. Majątek ten teraz częściowo pozostaje we władaniu Skarbu Państwa, a częściowo został sprzedany osobom trzecim. W zasobach Skarbu Państwa pozostają grunty leśne, które należały do rodziny powódki. W olsztyńskim sądzie okręgowym w ostatnim czasie toczy się kilka spraw tzw. późnych przesiedleńców o zapłatę za pozostawiony w Polsce majątek. Jedne kończyły się decyzją o zapłacie, inne pozwy oddalano. Sąd postanowił we wtorek odroczyć jednak rozprawę z terminem z urzędu.